Banki

Kisnę jak słyszę że jak się…

Kisnę jak słyszę że jak się weźmie kredyt hipoteczny na 35 lat, to odda się bankowi prawie dwa razy tyle. Otóż nie, nie odda się dwa razy tyle. Jeśli się weźmie pod uwagę oprocentowanie 3,5% i inflację 2%, to odda się 1/3 więcej, bo za 35 lat pieniądze będą o połowę mniej warte. A jeśli się weźmie pod uwagę jeszcze fakt, że nasze zarobki rosną z grubsza proporcjonalnie do wzrostu PKB, a ten rośnie szybciej niż wynosi inflacja, to ten kredyt jest praktycznie darmowy. A jak chce się spłacić szybciej, to nadpłata jest teraz darmowa. W czym w takim razie jest lepszy kredyt hipoteczny na 10 lat od takiego na 35?
Bo zalety kredytu na 35 lat są takie:
– i tak można spłacić w dowolnym tempie, można spłacić w 10 lat jeśli się chce
– bardzo tanie pieniądze
– mniej obniża zdolność kredytową
– w trudnej sytuacji, możemy nie nadpłacać, w kredycie na 10 lat, musimy płacić dużą ratę nawet jak stracimy pracę
– czyli sami sobie regulujemy wysokość raty używając nadpłat
– łatwiej dostać

Tak więc co pominąłem w moich przemyśleniach? Bo się nie znam, tak mi z excela wyszło. Zapraszam do dyskusji.
#kredythipoteczny #banki #finanse