Banki

Żyjąc w państwie…

Żyjąc w państwie teoretycznym.W zadłużonym kraju, wracając z pracy w korporacji, która ma długi samochodem w leasing do mieszkania zastawionego hipoteką.

Popularna jest opinia, że powodem każdego następnego kryzysu jest sposób w jaki próbujemy ratować gospodarkę przy trwaniu obecnego. Ogromną rolę w naszym życiu gra kredyt i dług. Dzisiejsze czasy są uprzywilejowane dla wszystkich którzy ten dług posiadają i regularnie go spłacają. Świadomość społeczna w tym temacie jest na dość niskim poziomie i warto zdać sobie sprawę ze skali przedsięwzięcia. Finalnie celem każdego z nas jest przecież wzbogacenie się i utrzymanie wysokiego statusu finansowego.

Globalizacja rynków finansowych nastąpiła bardzo szybko. Ogromne wzbogacenie się narodów na całym świecie na przestrzeni ostatnich 20 lat stało się faktem, ale czy nastąpiło w naturalny sposób? Stymulacja gospodarki, korporacji i budżetów domowych za pomocą taniego kredytu przybiera kolosalne rozmiary. W Polsce to oblicze poznaliśmy po 2013 roku, wtedy nastąpiła obniżka stóp procentowych do poziomu który zaczął zbliżać się do zachodnich standardów. Tam panują negatywne stopy procentowe, światowe mocarstwa zadłużone są powyżej poziomu 100 procent PKB. Korporacje generujące miliardy przychodu cały czas korzystają z kredytów inwestycyjnych i obrotowych. I w końcu my zwykli ludzie. Każdy z nas chce pozwolić sobie na wygodne życie w którym będziemy mogli korzystać z wszystkich przywilejów. Tani kredyt sprawił, że prawie każdy z nas może wyjechać nowym Mercedesem z salonu i wrócić nim do mieszkania które kosztowało 12 tys/m2. Pozory jakie stwarzamy to tylko pomniejszona kopia zachowań banków centralnych, które długami stymulują wzrost gospodarczy.

Różna skala i różne potrzeby nie oznaczają innych mechanizmów działania kredytu. Inne jest poczucie odpowiedzialności i poziom długu na jaki się decydujemy. Państwa spłacają swoje zobowiązania zaciągając kolejne a obsługa długu publicznego liczona jest w miliardach. Powody zaciągania długu i sposób w jaki jest rozumiany można wytłumaczyć na zasadzie kilku analogii. Stopy procentowe i sytuacja gospodarcza decydują o tym ile dług będzie kosztował- tak samo dla konsumentów jak i państwa.

Turcja- około 30% zadłużenia wobec PKB, stopy procentowe 9.75%. Sytuację Turcji można porównać do patologicznej rodziny żyjącej z zasiłków. Jeśli już potrzebuje ona pożyczki najczęściej jest to wysokoprocentowana chwilówka lub kredyt gotówkowy. Warunki są niekorzystne, bank ma duże obawy czy odzyska swoje pieniądze a sytuacja wewnątrz gospodarstwa domowego jest napięta i niepewna. Podobnie ma się polityczna sytuacja Turcji. Niestabilna gospodarka, zagrożenie militarne i polityczne sprawia, że Turcja ma niską ocenę kredytową. Biorą go po to, żeby ratować swoją obecną sytuację, ponoszą wysokie koszty a długofalowo jest to konsumpcja, nie inwestycja.

Polska- 48% zadłużenia wobec PKB, stopy procentowe 1%. Polska gospodarka ma potrzeby analogiczne do swoich obywateli. Kredyt jest zaciągany stosunkowo rozsądnie w stosunku do zachodu. Koszt kredytu jest niski a, jako kraj aspirujemy do czołówki. Rozwijamy się bardzo szybko, a to potęguje zjawisko inflacji. Chętnie więc bierzemy kredyty, rozwijamy przedsiębiorstwa i kupujemy mieszkania. Wolimy zrobić to teraz kosztem długu niż za 10 lat zrealizować ten sam cel wyższym kosztem. Jako środowisko konserwatywne do długu podchodzimy ostrożnie. W Europie jesteśmy krajem o bardzo niskim zadłużeniu i wysokim potencjale inwestycyjnym. Jeśli chodzi o Polaków przy braniu kredytu są ostrożni, a starsze pokolenie jest im zupełnie przeciwne. Widzimy postępująca globalizację, i zaczynamy się dostosowywać do monetarnych standardów bogatego zachodu idąc w kierunku negatywnych stóp procentowych.

USA- 106.6% PKB, stopy procentowe 0-0.25%. Sytuację USA możemy przyrównać do światowej korporacji o ogromnych przychodach i ogromnej renomie. Mimo wysokich przychodów gospodarka i inwestycje nadal są stymulowane tanim pieniądzem. Koszty obsługi długu są bardzo niskie z racji na wysoką renomę. Światowe korporacje mimo dużych rezerw nadal utrzymują wysokie zadłużenie, pozwala im to lepiej reagować na zmieniający się rynek. Lepiej mieć dług którego koszt bliski jest zeru , a nadwyżki finansowe mądrze i skutecznie inwestować.

Poszczególne analogie mają służyć zrozumieniu istoty długu w obecnym świecie. Zwiększenie stóp procentowych ma takie same konsekwencje zarówno dla zwykłych ludzi jak i państwa. Obecnie na całym świecie stopy procentowe są historycznie niskie a zadłużenie wysokie. O wiele bardziej pozycjonuje to osoby posiadające kredyt na inwestycje czy zaspokojenie podstawowych potrzeb na przykład mieszkaniowych. Najbardziej tracą osoby które posiadają oszczędności ponieważ podatek inflacyjny to aktualnie około 5 procent. Większość z nas nie ma umiejętności swobodnego poruszania się po rynkach finansowych i postępująca inflacja martwi nas wszystkich. Odpowiedzią banków centralnych na obecny kryzys jest dodrukowanie takiej ilości pieniędzy jaka będzie potrzebna. Obserwujemy to codziennie na całym świecie a skala pomocy jest jak do tej pory kolosalna. Wszystko to jest powodem trendu do którego dąży światowa gospodarka od czasu ostatniego kryzysu. Niskie stopy procentowe, ponownie ogromny ruch na rynku nieruchomości i bańka spekulacyjna. Kto na tym najwięcej straci? Jak zawsze zwykły szary obywatel, a najbardziej ten który nie potrafi zabezpieczyć swoich finansów. Tym zajmuje się zawodowo, zrozumieniem rynków finansowych i dopasowaniem umów aby dzięki rynkom finansowym zarabiać a nie tracić. Osoby które mają sprawę dotyczącą inwestycji,kredytów czy podatków zapraszam do konsultacji w wiadomości prywatnej.

#gospodarka #finanse #polityka #kredythipoteczny #banki #ekonomia #inwestycje